jarosław mixer mikołajczyk - animator kultury, arteterapeuta i lalkarz z wykształcenia, instruktor teatralny kategorii S. Dziennikarz z wykonania. W pracy medialnej - radiowiec przez kilka lat szef muzyczny Radia Warta, obecnie współtworzy ProRadio.pl, telewizyjny - Telewizja Gniezno. Zajmuje się głównie pisaniem. Publikuje w ogólnopolskich pismach muzycznych i literackich, na portalach kulturalnych i w tygodnikach lokalnych. Prowadzi także warsztaty teatralne, oraz współtworzy STUDIO 34. Współtwórca Centrum Kultury eSTeDe, obecnie współpraca z angielskim pismem The Idler i własna działalność publicystyczna i teatralna. współpraca z informacje lokalne - redaktor naczelny www.popcentrala.com
piątek, 25 stycznia 2008
Wstępniak - wydanie specjalne Pamiętać o Smyku

Okoliczności pisania wstępniaków z zasady są proste. W tygodniku czy miesięczniku drukowanym - wstępniak pojawia się z każdym wydaniem, a naczelny ma okazję popisać się swoją elokwencją i erudycją. Bywa też, że ujawnia swoją inteligencję i poczucie humoru. jarekmikolajczyk.blox.pl nie jest wszak medium, a jeśli ten blog częściowo portfolio - czasem pełni taką funkcję to jest niereguralnikiem bardzo subiektywnym. Dziś jarek mikołajczyk ( zresztą nawet gdy bywa naczelnym lub szefem redakcji, raczej tego nie robi) nie popisuje się swoją zoilowską zjadliwością, ani nawet prowincjonalnym poczuciem humoru. Ociera po prostu łzę. Tragedia CASA dotknęła pewnie całą Polskę, tak przynajmniej mówią politycy i dziennikarze. Pierwsi składają kwiaty pod pomnikami - czasem jednak miewa autor ( wstępniaka na jarekmikolajczyk.blox.pl) wątpliwość co do ich intencji. Drudzy mają niestety dobry temat.

Widzę obraz z "telewizora" jakiś generał niemal ze łzami w oczach opowiada o lotnikach, którzy zginęli...pani „koleżanka po fachu” czyli dziennikarka pyta: "czy to byli naprawdę dobrzy piloci?" Inny kolega z ogólnopolskich, a jakże mediów "a czemu wszyscy lecieli jednym samolotem?" ( i już wiem, dlaczego mam dystans, dlaczego się nie identyfikuje z pieprzoną Warszawką). Może gdyby, koledzy z mediów zadali te pytania w innym momencie... Gdy usłyszałem: porucznik pilot Michał Smyczyński - drugi pilot wylatał na CASA - ch 800 godzin, miał 31 lat zostawił żonę i pięcioletnią córkę"...Obraz polskiego dziennikarstwa nie wryłby mi się w pamięć?...Nie sadzę - choć ból jest najbardziej subiektywnym doznaniem, nie pomaga nawet wymysł nowej psychologii - tzw. empatia. Czuję jak wściekłość i wstyd mieszają się ze wzruszeniem, gdy słyszę, że odszedł kwiat polskiego lotnictwa...Dlaczego wzruszenie, czy jestem patriotą? Nie wiem. Wzruszam się przy płycie Powstanie Warszawskie - Lao Che, ale za to „Mazurek Wybickiego” wydaje mi się śmieszny...Wielkie słowa o bohaterstwie, też nie powinny robić na mnie wrażenia - bliżej mi do pacyfizmu..Po obrazie rozbitego emocjami generała ( po prostu żołnierz też człowiek) kolejny obraz. Na monitorze strona Gazety...Krótka notka przyjaciel drugiego pilota mówi, że był wspaniałym człowiekiem, cholernie odpowiedzialnym cichym, ale ciepłym...I zdjęcie. Na moro naszywka tak po prostu SMYKU...I wiem przecież, że to Michał, a jednak dociera do mnie trzeci obraz. Siedzimy przy piwie słuchamy Hotel Costes...Albo deadline - a mnie rozkraczył się komp, Michał tak po prostu mówi przez telefon: - "Jarek to ja ci przywiozę nasz komputer, jak skończysz robotę lub jak naprawisz swój dasz znać". I jeszcze inny obraz uśmiechnięty Michał opowiada o muzyce...Od dziś zawsze, gdy będę słuchał Radiohead, które tak lubił Smyku będę widział jego uśmiech...Tragedia nie jest sprawą narodową, bo ból jest strasznie subiektywny. 

Smyku - porucznik pilot Michał Smyczyński 

21:25, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 14 stycznia 2008
Wstępniak?
Przyzwyczajenie do pisania wstępniaka pozostało pewnie jeszcze z Kuriera Regionalnego, który był pierwszym nowoczesnym tygodnikiem w moim rodzinnym mieście. Pytanie dlaczego był? A tak; już odpowiadam. Kiedy rozdmuchany do granic możliwości pseudokoncern "4 media" zaproponował mi szefowanie wspomnianej gazecie, nie miałem pojęcia że kolos stoi na glinianych nogach.  Skoro panom  z 4 mediów udało się doprowadzić do upadku Życie, to jakie szanse mieliśmy my na prowincji?   Nie mniej trudno mi powiedzieć jaką funkcję spełniać ma ten blog. Zapewne jest czymś w rodzaju portfolio, mam nadzieję, że stanie się też miejscem zapisu bieżących refleksji nie tylko zawodowych, choć moje pasje pokrywają się właściwie z profesją. Chciałbym też w przyszłości znaleźć tu miejsce na pewną polemikę na temat kondycji mediów widzianych przez pryzmat prowincji. Chciałbym też przenieść tu wszelkie doświadczenia dziennikarskie zarówno: radiowe, telewizyjne jak i "gazetowe"...

Dziś, kiedy dopiero siadam do tworzenia www.jarekmikolajczyk.blox.pl pragnę jedynie powitać czytelników i wyrazić nadzieję, że szybko uda mi się zapełnić treścią wszelkie kategorie tematyczne.  

20:25, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Komentarze (2) »