jarosław mixer mikołajczyk - animator kultury, arteterapeuta i lalkarz z wykształcenia, instruktor teatralny kategorii S. Dziennikarz z wykonania. W pracy medialnej - radiowiec przez kilka lat szef muzyczny Radia Warta, obecnie współtworzy ProRadio.pl, telewizyjny - Telewizja Gniezno. Zajmuje się głównie pisaniem. Publikuje w ogólnopolskich pismach muzycznych i literackich, na portalach kulturalnych i w tygodnikach lokalnych. Prowadzi także warsztaty teatralne, oraz współtworzy STUDIO 34. Współtwórca Centrum Kultury eSTeDe, obecnie współpraca z angielskim pismem The Idler i własna działalność publicystyczna i teatralna. współpraca z informacje lokalne - redaktor naczelny www.popcentrala.com
środa, 03 grudnia 2008
Bajka o smaku mate i Bajka tybetańska relacja w Telewizji Gniezno

Nie piszę ostatnio wstępniaków - deficyt czasu nie dotknął na szczęście bajek.

21:58, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 listopada 2008
Powroty...zataczanie koła, czy pętla prowincji

Powrót do idearadio.pl. Audycja w Telewizji Gniezno. Trudno powiedzieć w sumie jak i dlaczego. W IdeaRadio ruszam audycję Wieczorny WABik Literacki. Wcale nie, żeby tendencyjnie i tylko o książkach z WAB. Formuła chyba jak na audycje o książkach dość dynamiczna, sporo dobrej muzyki, głównie polskiej. (Kiedy tekst ma być ważny musi być czytelny dla kazdego...)

http://www.idearadio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=513&Itemid=26

Póki co reporterka newsowa z zasady kulturalna

Mixer - magazyn kulturalny - startuje za tydzień.  

20:15, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 października 2008
Czasami trzeba zwolnić

      zdj. www.fotostube.pl

Trzy dni Capoeira...Mestre Barrao i warsztaty. Wszystko zaczyna brzmieć jak berimbau, wyglądać jak kadera...Koncert na gali festiwalu Offeliada - Bajka o formie i pustce. Niewyspani po Festa Brazil, którą DJ Emaho i DJ Barrigo graliśmy do rana...Miał to niby być klub, a była badziewna dyskoteka. A tu mało czasu na próbę, brak odsłuchów. Shui trochę zestresowana. Na widowni manager Dragona - klubu, w którym mamy grać ważny koncert. Materiał, mamy skracać do 23 minut - tyle zrobionej vizualizacji - takie życzenie organizatora. Spektakl zagrany delikatnie. Mało walki i kontrastu. Xoomei jak mówią ludzie momentami piękne, momentami, bo brak odsłuchu ogranicza. Przecież kiedy "nie wejdziesz" w gardło to zamiast przejmujacego mongolskiego zawodzenia wychodzi beczenie kozy. A jednak chyba Europe & Asia Sound Theatre się obronił. Krok po kroku chyba zbliżamy się do Kultury Dźwięku. Określenie wymyślił kiedyś sam Paul Wirkus.

22:16, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 października 2008
Dwa złote to nie nerka – osobiste takie dygresje przed recenzją Ciało z jej ciała

Podszedł do człowieka, który wyglądał poczciwie. - Nie jadłem od wczoraj – powiedział zgodnie z prawdą. - Przecież ja pana nie znam – odparł wyglądający (jedynie jak się okazało) poczciwie mężczyzna. Zresztą to było przy centralnym. Wiadomo do Warszawki ciągną kilogramami tacy co to tylko wyglądają... Chociaż to były jeszcze inne bardziej ludzkie czasy. Nie dał jeden - da drugi. A może tylko czas zatarł ostrość widzenia. Zresztą co to za dawanie, lub nie dawanie, kiedy chodzi o 2 albo 3 złote? - Młody, a dałbyś mi nerkę? - zapytał bezdomny ze stanowiska obok. - Minister (tak tu mówili na szczególnej powierzchowności 50 – latka), ale ty prędzej będziesz potrzebował wątroby – odpowiedział uśmiechnięty wówczas 26 latek pokazując flaszkę denaturatu, którą sąsiad pieścił w dłoniach, jakby sam dotyk mógł go rozgrzać. W tedy po raz pierwszy pomyślał, że może by tak sprzedać nerkę...Kiedy zasypiał wśród „swoich bezdomnych”, którzy przecież nie byli z jego świata, choć próbował to wmówić nie tylko sobie. Kiedy przy jakiejś rodzinnej sprzeczce po latach powiedział, że czas już sprzedać kawałek siebie i będzie po kłopotach, zazwyczaj spokojna blondynka z drugiej strony stołu niemal wrzasnęła – Ale tak nie wolno. Chcesz to po prostu oddaj nerkę – a potem poszedł cały wykład o nielegalności, o niemoralności itp. Zdał sobie sprawę, że jest taki sam jak facet, który tylko wyglądał, chociaż w przeciwieństwie do niego nie jedną dwuzłotówkę wydał bezdomnych – ze względu na pamięć tamtych dni... Wszystko na co stać obecnego 42 latka to karta życia w portfelu – Wyrażam zgodę na pośmiertną transplantację organów - PESEL 67060909735... Recenzja książki Slavenki Drakulić - ciało z jej ciała w recenzjacj :)

00:07, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 października 2008
Sen bohatera w średnim wieku – zamiast realnych wspomnień

i zamiast wstępniaka.

Zerwał się wcześniej niż zwykle. Nie był już młody. Brak wiązadła w kolanie dawał się we znaki gdy tylko próbował udowodnić światu że „nie przeżył połowy ale, że dopiero pół”. Tym razem czuł, że to ważny dzień. Zaczęło się od gimnastyki porannej, kilka głębokich przysiadów, 20 pompek. - Nie jest źle – powiedział sam do siebie, a może do dziesięciolatka, który stał zdziwiony w swoim pokoju bez drzwi, właśnie w ich miejscu. Potem trzy ginga i kopnięcie keszada – Jest dobrze ! – dumny z siebie poszedł do łazienki potykając się o mongolski bęben szamański. Niedługo koncert – przypomniał sobie i wydobył nie najgorszą imitację tuwańskiego śpiewu ze swojego gardła. Kiedy zaczął się golić przypomniał sobie nagle obrazki z Empair V – zaciął się i nawet zaczął się zastanawiać nad znaczeniem plamek krwi na białym wymiętym podkoszulku. Dopiero teraz przypomniał sobie, że co szczególnego ma spotkać go w tym właśnie dniu. Spotkanie autorskie z Pielewinem. - Boże w co ja się ubiorę...mały gdzie moje okulary te wiesz extra ciemne? - pytał pośpiesznie siebie albo zdezorientowanego syna. - Golf gdzie jest mój golf? - mamrotał w amoku. - Tato golf to obciach – odpowiedział chłopiec i rzuciwszy tornister na plecy poszedł się uczyć. - Obciach ale ranę zakryje – pomyślał... Tato, Tato gdzie mój zeszyt od matmy? - Spóźnię się...Krzyczał dzieciak, który przecież dopiero co wyszedł do szkoły. - Już, już wstaję. Kurna, a taki miałem piękny sen - marudził zawiedziony. - Tato tylko proszę nie zakładaj golfu, jak będziesz szedł na wywiadówkę.

Recenzja Kryształowego świata Wiktora Pielewina w recenzjach rzecz jasna.

10:53, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5