jarosław mixer mikołajczyk - animator kultury, arteterapeuta i lalkarz z wykształcenia, instruktor teatralny kategorii S. Dziennikarz z wykonania. W pracy medialnej - radiowiec przez kilka lat szef muzyczny Radia Warta, obecnie współtworzy ProRadio.pl, telewizyjny - Telewizja Gniezno. Zajmuje się głównie pisaniem. Publikuje w ogólnopolskich pismach muzycznych i literackich, na portalach kulturalnych i w tygodnikach lokalnych. Prowadzi także warsztaty teatralne, oraz współtworzy STUDIO 34. Współtwórca Centrum Kultury eSTeDe, obecnie współpraca z angielskim pismem The Idler i własna działalność publicystyczna i teatralna. współpraca z informacje lokalne - redaktor naczelny www.popcentrala.com
piątek, 12 lutego 2010
Portier Pana Boga
Pan Walizka długo nie otwierał pracowni. Dzieci myślały już nawet, że nigdy nie przyjdzie. Sam przecież mówił: nic nie trwa wiecznie. Zawsze jednak dodawał, że czasem tylko zmienia formę. Co dało nadzieję w ten majowy poranek. Maluchy znudzone czekaniem przypominały sobie wszystkie historie, które im opowiadał. Właściwie lubiły je wszystkie, wciąż nęcił je zapach szczęścia z domu na górze i świeże jabłka zwożone do piwnicy przy ulicy Wolności. Chyba jednak chłopcy i dziewczęta najbardziej polubiły Puchacza z pierwszej bajki opowiedzianej im przez Walizkę. Usiadłem na progu i myślałem o legendach Guarani, których słuchałem wspólnie z przyjacielem, ale i wędrownym mnichu, którego Opowiadacz spotkał w Tybecie. Przymknąłem powieki, i zobaczyłem wyraźnie stoły pełne świeczek i miskę obok, której wisiał ręcznik Piłata, miałem nawet wrażenie, że pośród stołów stanął wysoki chudy i zgarbiony mężczyzna w koszuli w kratę. - To nie możliwe! - krzyknąłem zapominając gdzie jestem. - Możliwe jest wszystko – usłyszałem ciepły głos księgarza, który właśnie wszedł do środka.
niedziela, 03 maja 2009
Sławkowi Kuczkowskiemu Ostatnia lekcja życia felieton dla gazety codziennej Informacje Lokalne
W zamęcie spraw, tych, które tylko z pozoru są ważne, jeszcze we wtorek rano żyłem mistyfikacją kreowaną przez władze i media (po części więc jednak przeze mnie) - mistyfikacją, którą tak często nazywamy życiem, aferą, problemem, Wysoką lub niską Radą, podwójnymi etatami, tym że ktoś mi publicznie ubliża - a na ulicy cześć mówi z uśmiechem przyklejonym po amerykańsku... A to pytanie czy gołębie powinny być dokarmiane na Rynku; a to próbowałem dociec skąd tyle zawiści w komentarzach pod artykułami... To się komuś nie podoba kler a priori, bez dania racji. To znowu krzyczą na mieszkańców Wełnicy, że sprzątali własne śmieci. Walka o Ogród Wolności – niepotrzebna - choć dobrze, że wygrana. Matka Rady jak ja nazwano wmawiająca komuś manipulację... Jakie to ma znaczenie?
wtorek, 20 stycznia 2009
Pokój wre a wojna trwa...
Tak kiedyś śpiewał Ktoś. Dziś wiemy, że tak jest. Deklaracje pokojowe, stają się głośniejsze od bomb, które nie przestają spadać...Katar i Mauretania, małe państewka, a mogły zawiesić stosunki z Izraelem.
środa, 14 stycznia 2009
Bajki Szybkiego Reagowania

Nadal nie chcę pisać...a milczeć nie mogę.

 

23:26, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 stycznia 2009
Nie chcę pisać...może nawet nie powinienem...nie wolno mi...

Wczoraj dostałem maila od dziewczyny, o której kiedyś pisałem. Pisałem o tym jak Izrael traktuje Palestyńczyków. Dziś nie chce pisać...

Część zdjęć z maila z Gazy: 

Gaza styczeń 2009

Gaza styczeń 2009

tego zdjęcia nie można pokazać bez ostrzeżenia

01:29, jarekmikolajczyk , Wstępniak
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5