jarosław mixer mikołajczyk - dziennikarz i animator kultury, arteterapeuta i lalkarz z wykształcenia, intruktor teatralny kategori S. W pracy medialnej zarówno dziennikarz radiowy przez kilka lat szef muzyczny Radia Warta, telewizyjny - Telewizja Gniezno, Newtone TV zajmuje się głównie pisaniem. Publikuje w ogólnopolskich pismach muzycznych i literackich, na portalach kulturalnych i w tygodnikach lokalnych. Prowadzi także wartsztaty teatralne, oraz tworzy Europe Asia Sound Theatre myspace.com teatrdzwieku obecnie również Teatr Dwięku Dzemaa Współtwórca Centrum Kultury eSTeDe, obecnie współpraca z angielskim pismem The Idler i własna działalno¶ć publicystyczna i teatralna. Autorski program STOProcent - dla IL TV
Blog > Komentarze do wpisu
Elżbieta II - Ostatnia królowa - Marc Roche
Elżbieta II Ostatnia królowa

Marc Roche

W.A.B. 2010


Krótka rozmowa z Jakiem Kurpiem o znaczkach i królach

Bo widzisz hippis ja to nie lubię bałaganu – zacz±ł Jasiek Kurp. Właciwie trudno powiedzieć dlaczego nazywał swojego przyjaciela hippie. Jasiek przyniósł dzi nad rzekę swój ulubiony klaser. Cóż jedni zbieraj± znaczki inni...Ułożył starannie na trawie i pokazał cał± stronę wypełnion± znaczkami z Anglii, na każdym królowa Elżbieta II. - No poukładane masz te znaczki – odpowiedział młody. - E nie o znaczki chodzi, rozumiesz jak te głupie Francuzy cięły głowę Ludwika zburzyły porz±dek. Ta cała demokracja to do dupy jest, nie wiadomo kto rz±dzi, a tak wszystko było jak trzeba. - Jasiu a Ty s±dzisz, że ta Elżbieta ze znaczka to co może? - zamarudził pod nosem. - Królowa to królowa i już, urodziła się królow±, ma to we krwi, a taki premier, prezydent to kto z niczego - skwitował Kurp chyba nie bez racji.

Krótko, rzeczowo i zabawnie – recenzja


Biografia taka forma, która raczej dla moli ksi±żkowych. Znaczy namolne tłuczenie dat i miejscowoci, do tego najczę¶ciej pisana jest w hołdzie opisanej postaci. Tak, trzeba przyznać, bywa i to często. Pos±gowato¶ć wydaje się nieunikniona - zwłaszcza, że Roche daje nam prawie 300 stron o angielskiej królowej... Kobieta publiczna z urodzenia, arystokratka od pokoleń. Kogo i co może tu zainteresować? Cholera, a recenzję napisać trzeba.

Po pierwszych 15 stronach, kawa przestaje być potrzebna by nie zasn±ć. "Facet ma jaja", chce się powiedzieć, ale jak mówić tak o kobiecie i do tego o królowej? Po prostu kompletnie nieinteresuj±ce normalnego człowieka na kontynencie życie dworu wyspiarskiego zaczyna wci±gać. Elżbieta sama w sobie nawet może fascynować. „Angole” wiadomo s± nudni, ale maj± królow±. A Elżbieta II - „Kobieta najszczę¶liwsza, umiechnięta, odprężona, kiedy znajdzie się na wsi, z dala od wiata zewnętrznego. W każdy pi±tek po południu br±zowy helikopter Sikorsky przenosi królow± Windsoru. Pracować i mieszkać w Londynie, a weekendy spędzać na wsi – to marzenie każdego Anglika”...No dobra, królowa angielska to i angielskie upodobania. A jednak błyskotliwo¶ć niesamowita. „ ...Blair wraz z żon± zostaj± zaproszeni do Balmoral na powakacyjny weekend. Towarzyszy im dyrektor jego gabinetu z przyjaciółk±, ale ta para, ponieważ nie jest małżeństwem, nie zostaje zaproszona na tradycyjnego królewskiego grilla.

Zbyt dobrze wychowany, aby mógł być uczciwy” - musiała sobie pomyleć królowa, gdy Tony Blair przyszedł prosić j± o powołanie rz±du...- Od razu zrozumiała, że celem Blaira jest pozbycie się ciała i zachowanie głowy.” Różnie patrzymy z kontynentu na sprawy monarchii, bo to takie dziwne co, przetrwało wprawdzie i w Holandii między innymi, ale wiemy Niderlandy zawsze były odmienne. Folklor jaki a jednak pewien magnetyzm też. „ Wszystko jest zaprogramowane, co do minuty i zgodne ze sztywnym protokołem. Nawet najbliżsi członkowie rodziny nie mog± wpa¶ć do biura królowej, mówi±c „Dzień dobry, mamo, jak się dzisiaj czujesz?” jeżeli dzieci chc± zobaczyć matkę, musz± jak tego wymaga obyczaj, złożyć wczeniej probę na pimie. Gdy ksi±żę Karol spotyka się z matk±, całuje j± w oba policzki, a potem w rękę. Córka Anna zawsze jej się kłania i dyga. Z przyzwyczajenia i w dowód szacunku robi to nawet wtedy gdy rozmawiaj± przez telefon.” Cały dziedziczony sztafaż to arystokracja, prywatne chwile – rzadkie na szczę¶cie dla monarchii jako takiej – prosta czasem kiczowata mieszczka z tej Elżbiety II...Ostatnia królowa jednak przywraca pozycję Windsorów, ale i samej instytucji, której zasadno¶ć podważaj± wszelkiej maci: lewicowcy, anarchici i wszelkie inne intelektualne pospólstwo. Marc Roche napisał kawałek dobrej ksi±żki, przy tym udało mu się pokazać, że wbrew pozorom, królowa nie jest marionetk±. Edytorsko przyzwoicie, niezłe zdjęcia solidny przekład Grzegorza Przewłockiego.

Jarek Mixer Mikołajczyk

czwartek, 28 stycznia 2010, jarekmikolajczyk